Co tam w świecie?
Nadrabiam zaległości informacyjne przeglądając kanały RSS i natrafiłem na kilka rzeczy, o których w Polskiej sieci chyba nikt nawet nie wspomniał, a warte są kilku słów choćby ku pamięci.
Christian Perrier doniósł, że został zmieniony priorytet pakietu dselect z Important na Optional. Oznacza to, że dselect nie będzie domyślnie instalowany razem z Debianem. Jest to oczywiście rezultatem przyjętego założenia, że to aptitude ma być domyślnym narzędziem do obsługi pakietów.
Lior Kaplan cytując wypowiedź Jonathana Corbeta napisał, że w kernelu każdego dnia było dodawane 2000 (słownie: dwa tysiące) linii kodu! Bez wyjątków
Oczywiście chodzi o rok miniony, tj. 2007. Lior zakończył cytat bardzo pozytywnie:
Nobody can really keep up with this [on their own] any more. It’s an amazing process, and it seems to be working.
Jak widać po niedawno wydanej wersji 2.6.24 całość działa jak najbardziej
Zastanawiam się tylko jak z tym całym harmidrem radzi sobie Linus.
Uwe Hermann dwa dni temu wspomniał, że LinuxBIOS project czyli projekt wolnego BIOSu zmienił nazwę na Coreboot. Projekt jest dla mnie o tyle ciekawy, że umożliwia dostęp do konsoli Linuksa w 3 sekundy od włączenia zasilania i jest napisany w całości w C bez wstawek w assemblerze. Oczywiście całość byłaby niewarta wspomnienia gdyby nie to, że jest oczywiście wolnym oprogramowaniem (free software).
Free Software Magazine napisał o rozroście komponentów Debiana w kolejnych wydaniach, a co o tym idzie rozroście samego Debiana. Dokonano porównania tych danych z Windows Vistą i okazało się, że zestaw Linux + libc + X + KDE + Mozilla daje trzykrotnie niższą wartość COCOMO niż monolityczny Windows. Wiadomo, że b. duża część “zaginionych” linii kodu poszła we wszelkie formy DRMu ale co się stało z resztą? Nikt mi nie wmówi, że poszła na optymalizację
Na linux.wordpress.com pojawił się film prezentujący obsługę Compiza przy użyciu Wiimote. W skrócie: WOW! Stopień giczności przy obsłudze prezentacji Wiimotem rośnie ku niebu. Niejeden użytkownik Windowsa widząc komputer obsługiwany w ten sposób zapałałby miłością do Linuxa i Wii, a pewnie niejednemu użytkownikowi OS X drgnęła by powieka (jak wiadomo ich OS JEST NAJLEPSZY cokolwiek by się nie działo)
Na filmie widać jeden z nowych pluginów, który pewnie wkrótce się pojawi w Compiz Fusion. Przy okazji polecę stronę Jonnego Chung Lee, który specjalizuje się w hakowaniu Wii i PC.
RMS znów stał się sławny dzięki swojemu cytatowi, który jak zwykle robi karierę oderwany od całości wypowiedzi. Chodzi o wypowiedź:
never buy HD DVD or Blue-ray!
Linus nie mógł pozostać w tyle i tym razem dopiekł dla odmiany MAC OS X:
System plików w Leopardzie to kompletne g…
Czyżby głównodowodzący kernelem nie używał już produktów sygnowanych niepełnym jabłuszkiem?
Pod koniec stycznia pokazały się pierwsze wyniki pracy nad przeglądarką Firefox Mobile. Osoby zainteresowane tematem odsyłam do odpowiedniego wpisu gdzie można podziwiać dziwny interfejs mobilnego liska (tak, wiem, ze to panda
Ufff, to tyle z rzeczy, które IMO są warte wspomnienia, a które przy zalewie informacyjnego szumu mogłyby zostać przeoczone.



Link do komentarza
“Czyżby głównodowodzący kernelem nie używał już produktów sygnowanych niepełnym jabłuszkiem?
”
a używał? chyba z apple laczylo go to ze tez pracowal na PPC.
Link do komentarza
Oczywiście, że używa(ł) (przynajmniej jeśli chodzi o hardware). Bodajże określił siebie przy tej okazji jako informatyczną dziwkę czy jakoś tak
Link do komentarza
W marcu 2005 roku Linus przyznał, że otrzymał od Apple dualnego 2GHz G5 (PowerPC 970) i pracuje na nim oczywiście pod Linuksem. Stwierdził, że jedynie PPC oraz x86-64 mają przyszłość na architektura 32 bit się przestaje liczyć. O sobie powiedział: I’m really a technology whore. Tłumaczenie tego zwrotu wywołało małą burzę na pewnym polskim portalu traktującym o OpenSource
Więcej szczegółów np. pod adresem http://www.zdnet.com.au/news/soa/Torvalds-switches-to-Apple/0,139023165,139183867,00.htm