Pierwszy raz na torze łuczniczym

W niedzielę miałem okazję wybrać się na łuczniczy tor strzelecki z Kasią i Raffkiem. Rafał, który nas zaprosił, sam strzela już od kilku miesięcy. Nigdy do tej pory nie miałem w ręce łuku, choć wielokrotnie grając w różne RPG miałem z nimi do czynienia ;-) W każdym razie było mroźno, a nawet nieco zimniej- na szczęście śnieg jeszcze w Szczecinie nie leży. Udało nam się wytrzymać trochę ponad godzinę, ale było naprawdę świetnie- niemal każda z wypuszczonych przeze mnie strzał utkwiła w tarczy. Nie chcę przedwcześnie niczego deklarować, ale mam nadzieję, że do wiosny będę miał okazję jeszcze ze dwa razy postrzelać, a potem być może sam dokonam zakupu jakiegoś łuku. Naprawdę polecam taką formę aktywności fizycznej bo daje sporo satysfakcji, gdy uda się oddać niezły strzał- co czasami równe jest po prostu trafieniu w tarczę.

Większość strzał wypuściłem z łuku o naciągu 35 funtów, ale miałem okazję kilka razy strzelić z drugiego o naciągu 35 funtów. O ile z pierwszego szło mi nieźle i dopiero po kilkudziesięciu strzałach ręka zaczęła dawać znać, że się zmęczyła, o tyle naciągnięcie 45 funtów było wyzwaniem za każdym razem.

Na swoim livie umieściłem kilka zdjęć z tego dnia, więc jeśli ktoś byłby zainteresowany to zapraszam!


Przyszły książki o WS2008

Wreszcie wpadły w moje ręce zamówione kilka dni temu książki :-> Miałem nadzieję, że przyjdą w piątek ale niestety znów zostałem zaliczony do tych 20% ludzi, u których przesyłka priorytetowa Poczty Polskiej idzie dłużej niż jeden dzień ;-) Właściwie to nieco irracjonalne z mojej strony, że tak się cieszę na wieść, że czeka mnie olbrzymia ilość nauki ale co tam- martwić się będę jak zacznę to czytać, a jest co bo razem niemal półtora tysiąca stron!
Przejdź do dalszej części wpisu »


Drugi raz oddałem krew

W poniedziałek odwiedziłem ponownie stację krwiodawstwa- wybrałem pierwszy dzień tygodnia z nadzieją, że będzie mniej dawców i cała procedura potrwa krócej. Po zawitaniu do rejestracji (i odebraniu książeczki honorowego krwiodawcy :-) ) rzeczywiście okazało się, że chętnych do oddania krwi tego dnia jest mniej. U lekarza przy okazji usłyszałem, że są pewne problemy z moimi żyłami, które po wbiciu w nie igły traktują je jak ciało obce i się chowają, przez co krew leci wolniej. Z tego powodu mogę mieć problemy z oddaniem płytek. Na fotelu tym razem poszło mi jednak lepiej i poprawiłem się o dwie minuty- przy okazji dostałem opaskę odblaskową (nie wiem czy w nagrodę za lepszy wynik ;-) ). Na koniec chciałem się dowiedzieć kilku rzeczy odnośnie procedury rejestracji jako honorowy dawca szpiku i dowiedziałem się kilku interesujących rzeczy:

  • do rejestru mogą być dodane tylko osoby, które już oddały przynajmniej raz honorowo krew, ponieważ zdarzały się sytuacje gdy osoba została wytypowana na dawcę szpiku, a przy dokładniejszych badaniach krwi okazywało się, że jest chora na coś co ją dyskwalifikuje (często w różnych fundacjach przy zapisie do rejestru dawców szpiku nie robi się dokładnych badań, a robi się je dopiero po wytypowaniu dawcy)
  • należy się wcześniej umówić telefonicznie lub osobiście na dzień, w którym mają być przeprowadzane badania- co istotne badania można przeprowadzać od poniedziałku do czwartku w godzinach od 7:15 do (chyba) 13:30 i na ten czas nie przysługuje zwolnienie z pracy
  • tego samego dnia, którego oddaje się krew nie można zrobić badań do rejestru dawców szpiku
  • często wykonuje się pobranie szpiku z krwi zamiast wkuwania się w miednicę bo o taką metodę proszą pacjenci (uffff ;-) )

Tym razem szybciej doszedłem do siebie po oddaniu krwi, ale chyba złapało mnie jakieś choróbsko bo zacząłem kaszleć. Kolejną wizytę w stacji mam zaplanowaną na 19 stycznia :-) .


Spotkanie fundacji Krwinka

W ostatnią niedzielę byłem z Kasią na spotkaniu fundacji Krwinka zajmującej się pomocą ludziom z chorym szpikiem kostnym. Spotkanie odbyło się w ramach VI edycji programu “Dawca szpiku”.

Nigdy nie byłem szczególnie zainteresowany oddawaniem szpiku- jakoś wolę myśl, że będzie się znajdował tam gdzie jest i nikt go nie będzie wciągał strzykawką wbitą w moją miednicę. Krew mogę oddać i jakoś nie mam z tym problemu. Na szczęście dowiedziałem się, że szpik można pobierać również na podobnej zasadzie jak krew, a mianowicie z żyły. Bez wdawania się w szczegóły napiszę, że przez kilka dni dostaje się zastrzyki pobudzające wytwarzanie szpiku, a później ląduje się na fotelu z dwoma igłami wbitymi w rękę, z których jedna krew wyciąga i przekazuje do jakiegoś urządzenia, które wyciąga z niej szpik, a następnie przekazuje ją do strzykawki, dzięki której krew wraca do organizmu. Mam nadzieję, że nie zrobiłem błędu w powyższym opisie, bo właśnie takie wnioski wyciągnąłem z filmu Życie za Życie, który był prezentowany. Sam film był całkiem przekonujący i w tej chwili jestem skłonny zarejestrować się jako dawca pod warunkiem, że nikt nie będzie mi robił nakłuć w miednicę.

Jeśli już wspomniałem o filmie to krótko opiszę całe spotkanie. Na początku odbyło się wprowadzenie i został wyemitowany film nagrany kilka lat temu, opowiadający o dawcach szpiku. Film nie był zbyt długi ani zbyt męczący, ale dostarczał sporej dawki informacji dla kogoś słabo obeznanego z tematem. Po filmie nastąpiła część Q/A czyli ludzie zadawali pytania, a osoby związane z fundacją starały się na nie odpowiadać w stopniu jak najbardziej zrozumiałym dla przybyłych. Na stołach znajdowały się ankiety i karty zgłoszeniowe, dzięki którym można było zostać wpisanym do bazy danych dawców szpiku. Okazało się, że frekwencja znacznie przekroczyła oczekiwania (nasze i organizatorów) i możliwość zarejestrowania się jako dawca musiała zostać okupiona (szacunkowo) kilkugodzinnym oczekiwaniem w kolejce. Nie miałem z Kasią możliwości poświęcenia takiej ilości czasu i postanowiliśmy zrezygnować z oczekiwania na pobranie krwi i rejestrację. Dowiedzieliśmy się, że można się zarejestrować jako dawca szpiku w innych miejscach (np. w punkcie oddawania krwi). W ciągu najbliższych dni wybieram się właśnie do punktu krwiodawstwa więc zapytam o szczegóły dotyczące rejestracji w bazie dawców szpiku.


Blogrollamaga

Linkipolecane

Infoilicencje

Weblog Tao amaga napędza WordPress dostępny na licencji GNU GPL. Za wygląd odpowiada zmodyfikowany przez autora tego bloga the "dark" theme dostępny na licencji GNU GPL, którego twórcą jest Wolfgang Bartelme.

Creative Commons License
Wpisy i komentarze są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 2.5 Polska chyba, że jest gdzieś wyraźnie napisane inaczej.