Aktywacja sprzętowej wirtualizacji
W ostatni weekend naszła mnie ochota na zabawę z Windows Server 2008. System stoi na serwerach w pracy, więc jako tako go znam, ale nie miałem okazji się pobawić Hyper-V, więc od tego zacząłem. Już na początku dostałem w twarz informacją od OSa, że mój procesor nie wspiera wirtualizacji. WTF? Sprawdzam w internecie i wychodzi, że AMD X2 spokojnie obsługuje sprzętową wirtualizację. Sprawdzam BIOS- ustawienia ok. Ładuję się na stronę producenta płyty głównej i widzę, że jest nowsza wersja biosu, lecz w changelogu nic nie ma o interesujących mnie zmianach. Postanawiam jednak zaryzykować i zrobić upgrade biosu- ściągam plik, który należy wrzucić na dyskietkę ratunkową Windowsa i po zabootowaniu odpalić jedno narzędzie. Ok, no problemo. A jednak- czy w domu są jeszcze jakieś dyskietki? Po 5 minutach poszukiwania udało się jedną odnaleźć, ale nie wiadomo co na niej jest i czy działa. Kolejny problem, w domu nie ma żadnej stacji dyskietek. Nie zamierzałem jechać na drugi koniec miasta po stację, która od kilku lat leży w piwnicy i nie wiadomo czy działa.
Zaczęło się kombinowanie. XP ani Vista nie chciały utworzyć dysku startowego z pamięci flash ani z płyty. Kolejny pomysł- zdobyć obraz, do którego dodam odpowiednie pliki i nagram całość na płytę, z której zbootuję system. Dwie godziny walki na różne sposoby z kilkunastoma obrazami dyskietek dostępnymi w sieci okazały się bezowocne. Kolejny pomysł- wsadzę pliki na partycję FAT32, zabootuję z jednego działającego obrazu dyskietki, który udało się nagrać na płytę i uruchomię narzędzie aktualizacji z dysku. Niestety nie wziąłem pod uwagę tego, że wszystko mam na SATA, a na dysku startowym nie ma oczywiście sterownika do kontrolera. Już się miałem poddawać, ale jeszcze raz postanowiłem zapytać Google czy nikt wcześniej nie miał podobnego problemu. W ciągu kilkudziesięciu sekund znalazłem windowsowe narzędzie Abita do upgradu BIOSu płyty głównej…
Operacja trwała minutę, restart do Visty trwał trochę więcej, a efekt?
Hyper-V oczywiście ruszył w Windows Server 2008, ale o tym być może będzie jeden z następnych wpisów. Nachodzi mnie tylko jedno pytanie, czy Abit wypuścił płytę główną, z niekompletnym BIOSem, czy też cholera wie co się stało? W każdym razie przez przedpołudniową “zabawę” z czymś, co miało mi zająć pół godziny, oraz z powodu popołudniowych opadów deszczu, ostatecznie nie spędziłem w ostatni weekend ani minuty na rowerze :-/



Link do komentarza
Tak na przyszłość http://przecietny.rootnode.net/hp_boot_utility.exe. Zrobisz tym bootowalnego pena przy użyciu dowolnego obrazu dyskietki startowej. Jak nie masz obrazu takiej dyskietki to http://chitchat.at.infoseek.co.jp/vmware/vfd.html i możesz sobie robić format pod Windowsem z zaznaczeniem zapisania plików takiej dyskietki.
Link do komentarza
Dzięki! Nie wiedziałem o tych narzędziach