XP mi się wywalił na szkoleniu
W piątek w ramach obowiązków służbowych współprowadziłem szkolenie z pewnej aplikacji. Komputer przygotowałem wcześniej, ale że nie starczyło mi czasu, to zostawiłem sobie zainstalowanie klienta aplikacji na dzień szkolenia. Rano przed szkoleniem sprawdziłem jeszcze raz czy wszystko jest i zainstalowałem klienta. Przeniosłem komputer do sali wykładowej, podłączyłem i zaczęło się szkolenie. Krótkie wprowadzenie dla użytkowników i próba uruchomienia komputera- XP stwierdził, że nie może załadować profilu użytkownika. No nic, zdarza się; reboot i znów to samo (pojawił się stres). Jeszcze jeden reboot i próba załadowania innego profilu- komunikat o problemach z dllkami i zwis systemu (poziom stresu zdecydowanie wzrósł). Jeszcze jedna próba i ten sam rezultat (poziom stresu przekroczył akceptowany poziom). Szybko podjęliśmy decyzję o podmianie sprzętu na inny i po przytarganiu nowego komputera ruszyliśmy dalej.
Już po wszystkim, gdy mogłem spokojnie zastanowić się nad tym co się stało stwierdziłem, że na pewno była to choćby częściowo moja wina- nie sprawdziłem czy komputer prawidłowo zachowuje się po restarcie po instalacji klienta aplikacji. Co prawda czasu było bardzo mało, a do tego robiłem już to tyle razy, że nawet do głowy mi nie przyszło, że coś mogłoby przestać działać. Jako, że staram się nie popełniać wielokrotnie tych samych błędów, zastanawiałem się w jaki sposób, mógłbym wyeliminować tego typu (i podobne) problemy w przyszłości.
Najlepszym wyjściem wydaje się wirtualizacja, a dokładniej wrzucenie obrazu wirtualnej maszyny z XP na przenośny dysk. Pozwoliłoby to podpiąć nośnik do dowolnego komputera, z którego na szybko można by było uruchomić/przywrócić wirtualną maszynę, na której prowadzone byłoby szkolenie. Na szczęście dostępnych jest kilka darmowych rozwiązań do wirtualizacji jak np. Virtualbox lub Microsoft Virtual PC, więc pozostaje jedynie problem sprzętu. Pomysł wymaga posiadania co najmniej dwóch komputerów (podstawowego i awaryjnego) zdolnych do sprzętowego wsparcia wirtualizacji co niestety jest trudne.
Wydaje mi się, że z podobnym lub identycznym rozwiązaniem jak to, które proponuję, już kiedyś się zetknąłem, ale nie mogę sobie przypomnieć kiedy- do głowy przychodzą mi jedynie jakieś wykłady na uczelni, lub spotkania/prezentacje z Microsoftu. Jeśli znasz jakieś lepsze rozwiązanie, które pomogłoby uniknąć tego typu problemu z jakim się spotkałem umieść je w komentarzu. Z góry thx



Link do komentarza
Jak mnie szkolili z systemu IntraDOK to babka odpalała na lapku xp z virtual pc, szkoda tylko że była na tyle cienka że musiałem jej podpowiadać co zrobić żeby mieć jak największą przestrzeń roboczą w oknie
Link do komentarza
bodajze Karol Stilger jezdzi caly czas na wirtualnych maszynach, moze popytaj