52 książki w 2010
Julien Smith w 2009 założył sobie, że w ciągu całego roku przeczyta 52 książki- średnio jedną książkę w tygodniu. I udało mu się to. Wczoraj na blipie trafiłem przypadkiem na tag #52książki gdzie poznałem polską stronę promującą tę akcję w 2010 roku. Pomyślałem, że jest to dobry pomysł, choć sztywne reguły, które opisał Paweł zupełnie mi nie pasują. Stworzyłem więc własny zestaw reguł:
- W 2010 roku zamierzam przeczytać co najmniej 52 książki, a że jest już luty, to wychodzi >1 książka/tydzień.
- Zamierzam czytać to, co wyda mi się interesujące.
- Zamierzam czytać wtedy, kiedy będę mógł i miał na to ochotę- nie godzinę dziennie, nie 100 stron dziennie, nie zawsze wieczorami przy herbacie i NIE według jakichkolwiek sztywnych reguł.
- Nie zamierzam się ograniczać i liczone będą wszystkie książki, ebooki, książki, które już wcześniej przeczytałem, a nawet audiobooki (których i tak nie będzie zbyt wiele).
Wyżej opisane punkty wynikają z tego, że przystąpienie do inicjatywy ma mnie motywować do tego, bym częściej wybierał książki miast inne formy rozrywki. Na półkach i w formie elektronicznej mam tyle książek, które czekają bym poświęcił im uwagę, że niemal zbrodnią jest odwlekać ich czytanie w nieskończoność. Planuję też chociaż krótko opisywać każdą z lektur, co przy okazji ma pomóc spełnić mi jedno z postanowień noworocznych o częstszym pisaniu na blogu.


Link do komentarza
[...] reklama fanatyk przed chwilą 52 książki w 2010 | Tao amaga amag.net.pl/…010/02/02/52-ksiazki-w-20… [...]
Link do komentarza
[...] tą rozpocząłem maraton 52 książek w 2010 roku i start mam wyjątkowo udany [...]