Radość z kombinowania z synchronizacją
Od poniedziałku mam urlop i zajmuje się niemal wyłącznie różnymi ciekawymi rzeczami oraz zmieniam różne rzeczy na inne walcząc po drodze z problemami
Wiem, że to brzmi enigmatycznie ale na szczegóły musicie jeszcze poczekać.
Ostatnie kilka dni spędziłem na kombinowaniu jak skłonić do współpracy (dzielenia się danymi) Palma, SE K800i oraz kilka aplikacji. Dokładniej to sprawa dotyczy książki adresowej, kalendarza, listy zadań, notatek i kilku pomniejszych rzeczy. Podsumowując moją dotychczasową walkę mogę śmiało powiedzieć, że to banalne na pewno nie jest. Sporo czasu zajmuje mi znalezienie odpowiadającego moim wymaganiom softu i późniejsze zorientowanie się, że nie oferuje on możliwości importu danych z formatu, który eksportuje inny program ściągający dane z urządzenia. Zabawy jest całkiem sporo i czasami muszę używać różnych obejść w postaci programów pośredniczących, które konwertują dane pomiędzy formatami.
W tym miejscu dochodzę do celu tego postu. Chciałbym zaapelować do programistów piszących oprogramowanie by do @$()*%& używali otwartych standardów zamiast wymyślać własne, które tylko ich oprogramowanie obsługuje. Wiem, że własny format jest bardziej sexy, jest lepszy i wogóle wszystko inne ssie, ale od tego istnieje otwarty standard by go #$!*& używać.


