Rowerowanie 2010 uważam za otwarte
Mój sezon rowerowy już się jakiś czas temu rozpoczął pomimo temperatur w okolicach 2-4 stopni C w godzinach porannych1. Niedawno też kupiłem nowy licznik do roweru, ponieważ poprzedni uległ uszkodzeniu (i ekran stał się zupełnie nie czytelny), dzięki czemu znów mogę umieszczać dane na bikestatsach2. Wczoraj udało mi się scentrować obydwa koła dzięki prowadzonym w Szczecinie robotom drogowym i uczynnym kierowcom, którzy widząc zdjętą nawierzchnię nie zwalniają i do tego wpychają rowerzystów w największe dziury na poboczu. Jest to do wytrzymania w przeciwieństwie do ścisku i “atmosfery”, które zaczynają przybierać na sile w godzinach popołudniowych, gdy wracam z pracy. Mam wrażenie, że coraz mniejsza liczba osób jeździ ulicami na rowerach, ale za to wypatrzyłem kilka nowych stylowych rowerów, oraz (po raz pierwszy w Szczecinie) dwóch rowerzystów na ostrym z czego jeden był kurierem. To tyle z tego szybkiego wpisu- czasu jak zwykle brakuje…




