antyrak. Nowy styl życia – Dr David Servan-Schreiber

David Servan-Schreiber jest neuropsychiatrą, który w wieku 31 lat odkrył, że ma guz mózgu. Po dwóch operacjach wycięcia guza zapytał onkologa o to, co może zrobić, by zapobiec nawrotowi, a w odpowiedzi usłyszał, że właściwie nic. Po nawrocie i kolejnej walce z rakiem postanowił zająć się naukowymi badaniami nad naturalnymi sposobami, które mogą wspomóc organizm w walce z chorobą. Poświęcił kilka lat na wyszukiwanie informacji oraz ich weryfikowanie. W końcu został namówiony do napisania książki, w której umieścił całą zdobytą wiedzę popartą kilkoma setkami odniesień do naukowych opracowań, badań, artykułów i całej reszty popartych konkretnymi wynikami publikacji. Właśnie to skłoniło mnie do bliższego zapoznania się z tą książką. Podchodzę wyjątkowo sceptycznie do wszelkich “naturalnych” metod mających pobudzać jakieś cudowne strumienie energii w moim organizmie1, więc autor miał już na starcie utrudnione zadanie z dotarciem do mnie.

antyrak. Nowy styl życia – Dr David Servan-Schreiber

Przejdź do dalszej części wpisu »

  1. właśnie się dowiedziałem, że organizmie jest poprawną formą, a nie jak dotychczas uważałem organiźmie []

Co u mnie? #3

Ponad miesiąc nie pisałem na blogu- ale ten czas szybko minął! W międzyczasie działo się mnóstwo rzeczy, z których choć część chcę pokrótce opisać.

Dzięki Mariuszowi Kędziorze (oraz mam wrażenie, że również Hubertowi Łękawskiemu- również z MS) dostałem się do programu IT Pro Momentum :-D . O udział starałem się już rok temu, ale ze względu na pewne wymagania, których nie spełniała moja korpo nie było to możliwe. Na szczęście niedawno miała miejsce zmiana zasad i zostałem zapytany, czy dalej mnie to interesuje. No ba, jasne, że ciągle interesuje :-D . Przyznam z pewnym wstydem, że jeszcze niczego z tym programem nie zrobiłem, a jest to spowodowane totalnym brakiem czasu w pracy, ponieważ…
Przejdź do dalszej części wpisu »


Wizjonerzy, sceptycy, łowcy okazji… Profile psychologiczne inwestorów giełdowych – Derrick Niederman

To chyba najdłuższy temat na tym blogu ;-) .

Książka Wizjonerzy, sceptycy, łowcy okazji… Profile psychologiczne inwestorów giełdowychKsiążkę “Wizjonerzy, sceptycy, łowcy okazji… Profile psychologiczne inwestorów giełdowych” Derricka Niedermana dostałem w prezencie po otwarciu konta maklerskiego. Mam wersję wydaną w 2009 roku przez WIG-Press, ale jest to wersja przetłumaczona przez Wojciecha Madeja w 2000 roku, więc niczym się nie różni od poprzedniego wydania. Całość książki podzieliłbym na 4 części:

  • wstęp + profile psychologiczne inwestorów, gdzie opisywanych jest 7 typów psychologicznych inwestorów- kto i jak się zachowuje, oraz dlaczego powszechnie dostępne rady mogą spowodować więcej problemów niż pożytku
  • rynkowe zagadnienia jakościowe i ilościowe, w których autor poddaje w wątpliwość wiele „prawd” rynku i pokazuje, że wszystko jest ciągle grą
  • kontakty z innymi, czyli m. in. dlaczego grupa inwestorów jest w stanie podjąć głupią decyzję, której nie podjąłby żaden z inwestorów osobno, oraz dlaczego menedżerzy portfela z biur brokerskich nie mogą rekomendować do kupna najbardziej obiecujących spółek
  • zakończenie książki z opisem inwestowania w praktyce i omówieniem popularnych strategii inwestycyjnych

Przejdź do dalszej części wpisu »


Busz po polsku – Ryszard Kapuściński

Książka Ryszarda Kapuścińskiego Busz po polsku wyd. CzytelnikJest to pierwsza książka Ryszarda Kapuścińskiego, którą czytałem i pierwsza książka autora, która została wydana. Wiem, że wielkim (nie tylko) pisarzem był Kapuściński i czułem pewnego rodzaju wstyd, że nie poznałem dotychczas jego twórczości. “Busz po polsku” jest zbiorem 16 reportaży, które ukazywały się w tygodniku Polityka w latach 1958-1961. Dzieło zostało wydane po raz pierwszy w roku 1962. Ja do dyspozycji miałem III wydanie Czytelnika z roku 1979, które zachowało się w stanie dobrym, dzięki czemu mogłem doznać tak lubianego przeze mnie uczucia obcowania ze starą książką.
Przejdź do dalszej części wpisu »


Utrata kontaktów przez Office 2010 x64 beta

Niedawno reinstalowałem Windows 7 na komputerze w domu. Po instalacji zainstalowałem potrzebne mi w tamtym momencie aplikacje i podłączyłem telefon w roli modemu, by móc pobrać niezbędne wiadomości pocztowe. Wieczorem, jak niemal co dzień, zsynchronizowałem telefon z usługą MyPhone Microsoftu i udałem się na zasłużony spoczynek. Następnego dnia chcąc wykonać telefon zorientowałem się, że lista kontaktów jest pusta- pomyślałem, że podczas synchronizacji z MyPhone coś musiało pójść nie tak, więc dokonałem jej raz jeszcze. Bezskutecznie. Rzuciłem okiem bezpośrednio do usługi MyPhone i zobaczyłem:

0 kontaktów w usłudze Microsoft MyPhone (kliknij aby powiększyć)
Przejdź do dalszej części wpisu »


52 książki w 2010

Akcja 52 książki Julien Smith w 2009 założył sobie, że w ciągu całego roku przeczyta 52 książki- średnio jedną książkę w tygodniu. I udało mu się to. Wczoraj na blipie trafiłem przypadkiem na tag #52książki gdzie poznałem polską stronę promującą tę akcję w 2010 roku. Pomyślałem, że jest to dobry pomysł, choć sztywne reguły, które opisał Paweł zupełnie mi nie pasują. Stworzyłem więc własny zestaw reguł:
Przejdź do dalszej części wpisu »


XP mi się wywalił na szkoleniu

W piątek w ramach obowiązków służbowych współprowadziłem szkolenie z pewnej aplikacji. Komputer przygotowałem wcześniej, ale że nie starczyło mi czasu, to zostawiłem sobie zainstalowanie klienta aplikacji na dzień szkolenia. Rano przed szkoleniem sprawdziłem jeszcze raz czy wszystko jest i zainstalowałem klienta. Przeniosłem komputer do sali wykładowej, podłączyłem i zaczęło się szkolenie. Krótkie wprowadzenie dla użytkowników i próba uruchomienia komputera- XP stwierdził, że nie może załadować profilu użytkownika. No nic, zdarza się; reboot i znów to samo (pojawił się stres). Jeszcze jeden reboot i próba załadowania innego profilu- komunikat o problemach z dllkami i zwis systemu (poziom stresu zdecydowanie wzrósł). Jeszcze jedna próba i ten sam rezultat (poziom stresu przekroczył akceptowany poziom). Szybko podjęliśmy decyzję o podmianie sprzętu na inny i po przytarganiu nowego komputera ruszyliśmy dalej.
Przejdź do dalszej części wpisu »


Przeszedłem Killzone

Ukończyłem swoją pierwszą grę na PS2- Killzone :-D . Dla niebędących w temacie gier na konsole- Killzone to gra FPS, czyli na ekranie widzimy z perspektywy oczodołów naszego bohatera broń, za pomocą której (przy współudziale myszy i klawiatury, tudzież pada), dziesiątkujemy populację wroga. Największe obawy w trakcie kupowania tej gry miałem do moich zdolności obsługi pada. Gry zręcznościowe lub wyścigi na padzie to żaden problem, ale FPSy?- to był dla mnie od zawsze dziwaczy pomysł.
Przejdź do dalszej części wpisu »


Komputery nie są dla zwykłych ludzi

Komputery nie są dla zwykłych ludzi o czym często przekonuję się pomagając rozwiązać nierzadko proste (dla mnie) problemy współpracowników czy wysłuchując opowieści o prywatnych komputerowych problemach. Ostatnio pod wpływem dwóch zdarzeń postanowiłem uzasadnić tę dość kontrowersyjną tezę.
Przejdź do dalszej części wpisu »


Nieustające crashe IE8 dzięki ACR

Microsoft odwalił (wreszcie) kawałek niezłej roboty jeśli chodzi o IE8- mam na myśli to, że wreszcie się czuje, że projekt nie stoi ciągle w miejscu. Do przeglądarki wprowadzono kilka ciekawych udogodnień jak na przykład LCIE (Loosely-Coupled IE) i ACR (Automatic Crash Recovery)1 . LCIE odpowiada za to, by każda z kart była odseparowanym procesem (dzięki czemu jak się wywali jedna, to reszta kart powinna działać poprawnie), a ACR odpowiada za odtwarzanie karty wskutek jej zamknięcia przez jakiś błąd (jak się karta wywali i zostanie “zabita”, to ACR zadba, by została ponownie uruchomiona).

Obydwa mechanizmy wyglądają świetnie, ale niestety głównie na papierze, bo zabrakło mechanizmów, które chroniłyby użytkowników przed błędnym działaniem ACRa. O ile LCIE rzeczywiście działa i jeśli któraś z kart zacznie zjadać nam zasoby systemu, to możemy ją ubić. Często wymaga to odrobiny spokoju, ponieważ system zazwyczaj nie grzeszy wtedy responsywnością (uszkodzona karta zżera co tylko może z zasobów). Często po ubiciu karty do akcji wkracza ACR, który odzyskuje uszkodzoną kartę. Problem zaczyna się, gdy odzyskana karta znów zżera zasoby systemu na potęgę. Wtedy cała zabawa rozpoczyna się od początku i wydaje mi się, że zwykły użytkownik z taką pętlą nie potrafiłby sobie poradzić.
Przejdź do dalszej części wpisu »

  1. o ciekawych mechanizmach wprowadzonych do Internet Explorera 8 można poczytać we wpisie IE8 and Reliability na IE8 Blogu []

Blogrollamaga

Linkipolecane

Infoilicencje

Weblog Tao amaga napędza WordPress dostępny na licencji GNU GPL. Za wygląd odpowiada zmodyfikowany przez autora tego bloga the "dark" theme dostępny na licencji GNU GPL, którego twórcą jest Wolfgang Bartelme.

Creative Commons License
Wpisy i komentarze są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 2.5 Polska chyba, że jest gdzieś wyraźnie napisane inaczej.