Nieustające crashe IE8 dzięki ACR
Microsoft odwalił (wreszcie) kawałek niezłej roboty jeśli chodzi o IE8- mam na myśli to, że wreszcie się czuje, że projekt nie stoi ciągle w miejscu. Do przeglądarki wprowadzono kilka ciekawych udogodnień jak na przykład LCIE (Loosely-Coupled IE) i ACR (Automatic Crash Recovery)1 . LCIE odpowiada za to, by każda z kart była odseparowanym procesem (dzięki czemu jak się wywali jedna, to reszta kart powinna działać poprawnie), a ACR odpowiada za odtwarzanie karty wskutek jej zamknięcia przez jakiś błąd (jak się karta wywali i zostanie “zabita”, to ACR zadba, by została ponownie uruchomiona).
Obydwa mechanizmy wyglądają świetnie, ale niestety głównie na papierze, bo zabrakło mechanizmów, które chroniłyby użytkowników przed błędnym działaniem ACRa. O ile LCIE rzeczywiście działa i jeśli któraś z kart zacznie zjadać nam zasoby systemu, to możemy ją ubić. Często wymaga to odrobiny spokoju, ponieważ system zazwyczaj nie grzeszy wtedy responsywnością (uszkodzona karta zżera co tylko może z zasobów). Często po ubiciu karty do akcji wkracza ACR, który odzyskuje uszkodzoną kartę. Problem zaczyna się, gdy odzyskana karta znów zżera zasoby systemu na potęgę. Wtedy cała zabawa rozpoczyna się od początku i wydaje mi się, że zwykły użytkownik z taką pętlą nie potrafiłby sobie poradzić.
Przejdź do dalszej części wpisu »
- o ciekawych mechanizmach wprowadzonych do Internet Explorera 8 można poczytać we wpisie IE8 and Reliability na IE8 Blogu [↩]






