Dzięki łaskawości Poczty Polskiej otrzymałem wreszcie dziś przesyłkę od Microsoftu. Paczka zawiera płytkę z 32. bitową wersją Windows Vista Ultimate SP1 (roczna licencja), płytkę z Windows Live OneCare (90. dniowa wersja), 64. bitową wersję Windows Server 2008 Enterprise (60/240. dniowa wersja) oraz ponad 260. stronnicowy Poradnik administratora Windows Server 2008. Pominę obecność kartki z krótkim (kilkulinijkowym) wydrukiem licencji Windows Vista Ultimate SP1, paragon oraz jakiś formularz umożliwiający otrzymanie faktury, który od razu został zmielony w niszczarce. Całość kosztowała mnie 30 PLN oraz fatygę w postaci wypełnienia formularza na stronie HEROES happen {here}.

Najbardziej się cieszę z poradnika administratora, który mam nadzieję pomoże mi we wdrożeniu Windows Server 2008 w pracy. Niestety ale obecnie na polskim rynku nie ukazała się żadna publikacja traktująca o WS2008, a na stronach TechNet brakuje czasami potrzebnych mi informacji (albo nie umiem ich znaleźć). Książka, jak wspomniałem, ma ponad 260 stron, a uproszczony spis treści przedstawia się następująco:
- Instalacja i konfiguracja systemu (w tym Windows Deployment Services)
- Usługa wirtualizacji systemów operacyjnych
- Usługi terminalowe (brama usług terminalowych, TS RemoteApp, TS Web Access)
- Bezpieczna administracja zdalnymi lokalizacjami (RODC, BDE, SMB)
- Zarządzanie tożsamością i dostępem (ADRMS, NAP)
- Platforma webowa IIS 7.0
- Zarządzanie usługami systemu (Server Core, PowerShell)
- Wysoka dostępność (klastry)
Publikacja nie posiada kolorowych kolorów, a kolory występujące składają się z różnych odcieni szarości. Okładka jest miękka i już została podczas transportu do domu lekko uszkodzona, więc wybitnie nie nadaje się do częstego podróżowania w plecaku tudzież torbie. O jej zawartości merytorycznej nie mogę się jeszcze wypowiedzieć ponieważ jej lektura jak na razie zakończyła się na spisie treści.
Płyty jak płyty- nic szczególnego, poza tym, że Vista posiada niewielki obszar pokryty hologramem. Spodziewałem się czegoś więcej znając rozmach Microsoftu w ozdabianiu płyt nadrukami holograficznymi, a tu coś tak zwykłego do mnie trafiło. Płyty właściwie nie są mi za bardzo potrzebne bo w pracy dysponuję wszystkim czego mi potrzeba, a prywatnie jestem “pod opieką” MSDNAA. Gdyby nie to, że prywatnie wybrałem Debiana z jądrem Linux to mógłbym powiedzieć, że cieszę się, że mam Vistę Ultimate z licencją roczną (MSDNAA dostarcza jedynie wersję Bussiness ale za to nieograniczoną). Może uda się jednak tą Viśtę spożytkować- jeśli Kate znajdzie pracę, która wymaga jednak pracy w jednym z programów windows-only, a skończy się okres supportowania Windows XP to roczna licencja będzie jak znalazł przed wydaniem Windows7. Nie czytałem jeszcze warunków licencji Visty ale przecież i tak będzie używana prywatnie, a nie służbowo więc aktywacja za np. rok nie powinna IMO sprawiać problemu.