Usunąłem ponad 20 komentarzy

Nie powienienem wieczorem jak już jestem naprawdę zmęczony załatwiać przed końcem dnia niektórych rzeczy. Jedną z nich jest pozbywanie się spamowatych komentarzy. Przez moją nieuwagę kliknąłem nieodpowiedni kwadracik i jakieś 23 ostatnie kometarze poszły do /dev/nulla. Oczywiście w takich sytuacjach okazało się, że backupu nie ma, a przynajmniej na razie go nie znalazłem choć wydaje mi się, że go robiłem. Być może uznałem, że był już za stary i wkrótce zrobię nowy, a więc tamten mógł zostać usunięty…

Bardzo wszystkich komentujących przepraszam za ten fakt i obiecuję poprawę…

Będę musiał w weekend opracować w końcu jakiś system backupu komputerów i tego co mam porozkładane w różnych miejscach w sieci, coby taka sytuacja już się nie powtórzyła. Jeśli masz jakieś interesujące informacje mogące być przydatne dla osoby zaczynającej backupować wszystko chętnie je poznam.


Local SSL certificates must be replaced

Po ostatniej aktualizacji Open SSL w Debian Sid:

OpenSSL update: SSL cert must be replaced

To dobrze, że zdecydowano się na wymuszenie zmiany certyfikatów po wpadce z Open SSL. Zastanawiam się czy sprawdzono, czy nowe certyfikaty nie zostały niedawno wygenerowane ręcznie, bo głupio by było tłumaczyć się dlaczego je zmieniono 2 razy w tak krótkim czasie.


80% redesign

80% redesign

Powyższa grafika przedstawia z lewej strony mniej więcej dotychczasowy wygląd Tao Amaga, a z prawej wygląd aktualny po redesignie. Poniżej opisałem pokrótce jak do tego doszło oraz jak miałyby się dalsze zmiany potoczyć.

Do zmiany szablonu Wordpressa przymierzałem się od kilku tygodni lecz ciągle nie mogłem znaleźć czasu, by się tym na poważnie zająć. Nie mogłem się też zdecydować czy zmodyfikować jeden z istniejących szablonów, czy stworzyć nowy całkiem od początku. Po głębszej analizie stwierdziłem, że postaram się zmodyfikować szablon Dark, którego ówcześnie używałem bo podobało mi się w nim wiele rzeczy. Kod Darka jest dostępny na GPLu, a do tego dobrze napisany więc pozostało tylko czekać na co nieco czasu wolnego. W pracy udało mi się dostać dwa dni urlopu, które spożytkowałem między innymi na modyfikacje Darka, a efekty są jakie widać.

Praca nad szablonem nie jest skończona i szacuję, że dopiero jestem w okolicach 80% tego co chciałbym osiągnąć finalnie. Uważam, że da się już korzystać z nowego szablonu więc oddaję go do testów- chciałem nawet dodać “BETA” w topie ale po pierwsze topa jeszcze nie zrobiłem, a po drugie nie mam jeszcze pomysłu na nazwę szablonu. Oprócz topa zamierzam na pewno zmienić i dodać jeszcze kilka elementów, ale na razie na ten temat sza bo nie będzie potem niespodzianki :-)

Wszelkie (najlepiej konstruktywne) uwagi co do nowego szablonu chętnie przyjmę, a najlepiej umieszczać je w komentarzach do tego wpisu.

Aha, byłbym zapomniał: końcowy efekt oczywiście opublikuję- tyczy się to samego kodu ale także plików graficznych w formacie xcf (jeśli zajdzie taka potrzeba).


Miszcz marketingu z rożna

Zdjęcie mówi samo za siebie:

Kurczak z rożna

Mamo, mamo kup mi kurczaka!


Mistrzowie marketingu z merlin.pl

Maila dostałem od merlin.pl:

Szanowni Państwo,

Merlin.com.pletnie udane zakupy!

Małgorzata Józwiak
dział marketingu

PS Mamy nadzieję, że nasz list ucieszył Państwa i że zechcą Państwo w przyszłości otrzymywać podobne informacje o wydarzeniach związanych z Merlinem. Gdyby jednak było inaczej, prosimy wejść na stronę https://www.merlin.com.pl/frontend/profil/editconfig i wypisać się samodzielnie lub odesłać ten list z tematem “wypisz”.

Chciałbym zaznaczyć, że kluczowe zdanie Merlin.com.pletnie udane zakupy! jest tak pełne pozytywnych emocji, że miałem ochotę natychmiast zamówić jedną z książek oferowanym w ich sklepie! Cieszę się, że zostałem poinformowany o tak ciekawej grze słów, których mnogość znaczeń objawia się niesamowicie zaskakującą grą słów! Raduję się, że moi przyjaciele z merlin.pl pamiętają o mnie i piszą do mnie tak wartościowe maile. Oczywiście czekam na kolejne wiadomości z merlin.pl!

merlin.pl sklep z wyobraźnią


Przyszła przesyłka od Microsoftu

Dzięki łaskawości Poczty Polskiej otrzymałem wreszcie dziś przesyłkę od Microsoftu. Paczka zawiera płytkę z 32. bitową wersją Windows Vista Ultimate SP1 (roczna licencja), płytkę z Windows Live OneCare (90. dniowa wersja), 64. bitową wersję Windows Server 2008 Enterprise (60/240. dniowa wersja) oraz ponad 260. stronnicowy Poradnik administratora Windows Server 2008. Pominę obecność kartki z krótkim (kilkulinijkowym) wydrukiem licencji Windows Vista Ultimate SP1, paragon oraz jakiś formularz umożliwiający otrzymanie faktury, który od razu został zmielony w niszczarce. Całość kosztowała mnie 30 PLN oraz fatygę w postaci wypełnienia formularza na stronie HEROES happen {here}.

Przesyłka od Microsoftu

Najbardziej się cieszę z poradnika administratora, który mam nadzieję pomoże mi we wdrożeniu Windows Server 2008 w pracy. Niestety ale obecnie na polskim rynku nie ukazała się żadna publikacja traktująca o WS2008, a na stronach TechNet brakuje czasami potrzebnych mi informacji (albo nie umiem ich znaleźć). Książka, jak wspomniałem, ma ponad 260 stron, a uproszczony spis treści przedstawia się następująco:

  1. Instalacja i konfiguracja systemu (w tym Windows Deployment Services)
  2. Usługa wirtualizacji systemów operacyjnych
  3. Usługi terminalowe (brama usług terminalowych, TS RemoteApp, TS Web Access)
  4. Bezpieczna administracja zdalnymi lokalizacjami (RODC, BDE, SMB)
  5. Zarządzanie tożsamością i dostępem (ADRMS, NAP)
  6. Platforma webowa IIS 7.0
  7. Zarządzanie usługami systemu (Server Core, PowerShell)
  8. Wysoka dostępność (klastry)

Publikacja nie posiada kolorowych kolorów, a kolory występujące składają się z różnych odcieni szarości. Okładka jest miękka i już została podczas transportu do domu lekko uszkodzona, więc wybitnie nie nadaje się do częstego podróżowania w plecaku tudzież torbie. O jej zawartości merytorycznej nie mogę się jeszcze wypowiedzieć ponieważ jej lektura jak na razie zakończyła się na spisie treści.

Płyty jak płyty- nic szczególnego, poza tym, że Vista posiada niewielki obszar pokryty hologramem. Spodziewałem się czegoś więcej znając rozmach Microsoftu w ozdabianiu płyt nadrukami holograficznymi, a tu coś tak zwykłego do mnie trafiło. Płyty właściwie nie są mi za bardzo potrzebne bo w pracy dysponuję wszystkim czego mi potrzeba, a prywatnie jestem “pod opieką” MSDNAA. Gdyby nie to, że prywatnie wybrałem Debiana z jądrem Linux to mógłbym powiedzieć, że cieszę się, że mam Vistę Ultimate z licencją roczną (MSDNAA dostarcza jedynie wersję Bussiness ale za to nieograniczoną). Może uda się jednak tą Viśtę spożytkować- jeśli Kate znajdzie pracę, która wymaga jednak pracy w jednym z programów windows-only, a skończy się okres supportowania Windows XP to roczna licencja będzie jak znalazł przed wydaniem Windows7. Nie czytałem jeszcze warunków licencji Visty ale przecież i tak będzie używana prywatnie, a nie służbowo więc aktywacja za np. rok nie powinna IMO sprawiać problemu.


Moje rowerowe boje

Paszczak000 umieścił dziś wpis, w którym opisał dlaczego woli rower od innych środków lokomocji. Tak się złożyło, że zimą obiecałem sobie, że od tego sezonu też będę jeździł na swoim rowerze właściwie wszędzie, a głównie do pracy (i z powrotem jak się uda ;-). Wiosną udało mi się kupić kilka części i odpicować swój rower- teraz pozostało mi tylko wcielić zimowy plan w życie. Niestety jak można obserwować na moich bikestatsach idzie mi nienajlepiej. O ile wcześniej gdy wstawałem rano i patrzałem na termometr za oknem wskazujący 5-10 stopni Celsjusza, to przez to rezygnowałem z jazdy, tak teraz wstaję rano i czuję się dziwnie połamany. Nie wiem dlaczego tak się dzieje i co jest powodem takich odczuć ale wiem, że za każdym razem gdy wracam tramwajem z pracy stojąc pomiędzy innymi pasażerami w ścisku i w słońcu, obiecuję sobie, że to ostatni dzień i od jutra jeżdżę tylko rowerem. Następnego dnia znów budzę się połamany i czasami z bolącą głową i znów popełniam ten sam błąd.

Mam nadzieję, że dzięki temu wpisowi następnym razem gdy wstanę i przyjdzie mi do głowy porzucenie myśli o rowerowaniu to znajdę odpowiednią ilość siły by jednak wskoczyć na mego rumaka i pognać przed siebie ;-)


Akonadi Logo contest

Nie wszyscy muszą wiedzieć czym jest Akonadi ani o tym, że trwa konkurs na jego logo. Jeśli zamierzasz używać KDE4, to moim zdaniem warto dowiedzieć się o kilku rewolucyjnych zmianach, które zaszły pod maską w nowej wersji środowiska, choćby po to by docenić pracę developerów.

Akonadi jest bardzo istotną częścią KDE4 PIM. Odpowiada za przechowywanie informacji osobistych oraz za ich udostępnianie. Oferuje interfejs dostępu do danych przez co developerzy innych aplikacji będą mieć jeden problem z głowy. Zunifikowany interfejs spowoduje jeszcze mniejszy narzut w pamięci związany z dostępem do danych PIM, zapewni asynchroniczność dostępu (nie nastąpi problem z blokowaniem zapisu/odczytu) oraz co najważniejsze dla końcowego użytkownika, Akonadi zajmie się synchronizacją danych- dane zmienione w jednym programie zostaną natychmiast zaktualizowane w innym. Jedną z bolączek nowoczesnych środowisk graficznych jest właśnie brak mechanizmu podobnego do Akonadi przez co często dochodzi do sytuacji, w której np. zdjęcie osoby zmienione w komunikatorze zostaje nadpisane przez stare zdjęcie z czytnika pocztowego tylko dlatego, że ten drugi zamknięto później.

Obecnie trwa konkurs na logo Akonadi , o którym nie dowiedziałbym się gdyby nie wpis na blogu Pinheiro, w którym przedstawiona jest zaktualizowana wersja jednej z prac graficznych, która po prostu jest świetna. Nie mam pojęcie jak wyglądała poprzednia wersja ale mam nadzieję, że to logo wygra konkurs i stanie się oficjalnym znakiem graficznym Akonadi.

Jedna z prac wysłanych na konkurs mający wyłonić logo dla Akonadi

Wiem, że białe tło nie pasuje zupełnie do kolorystyki bloga ale mam zamiar wkrótce zmienić theme wordpressa więc można uznać, że wyprzedziłem swoje działania ;-)


how-to: instalacja binarnych sterowników nvidii w Debian Linux

Krótka instrukcja jak uzyskać akcelerację w Debianie na kartach nvidia. Testowane na GeForce 7300 i Debian Sid oraz testing.

1. Ze strony www.nvidia.com/object/unix.html należy ściągnąć sterowniki do Linuksa. Co prawda mam system 64 bitowy ale sposób postępowania dla 32 bitów różni się tylko w jednym kroku.

2. $ chmod +x NVIDIA-Linux*.run

3. # ./NVIDIA-Linux[tab]

4. Nie zgadzać się na pobranie niczego ze stron nvidii, zaakceptować licencję (sam nie czytałem ale jeśli ktoś czytał i chce to może się podzielić informacjami czego robić nie wolno). Jeśli pojawi się błąd związany z różnymi wersjami kompilatora użytymi do skompilowania jądra i obecnie używaną wersją należy wykonać # export CC=gcc-4.1 dla basha (użytkownicy innych powłok sami wiedzą co należy zrobić) i uruchomić raz jeszcze plik bin. Na koniec zgodzić się na modyfikację pliku konfiguracyjnego xorg (robiony jest backup aktualnego).

5. Po restarcie serwera X oraz g/kdm reszta powinna pójść ładnie o czym można się przekonać wydając komendę $ glxinfo |grep "direct rendering"

Jeśli nastąpiłaby potrzeba reinstalacji sterowników lub ich usunięcia pomocna będzie informacja, której brak w helpie sterowników o opcji --uninstall, która służy wiadomemu celowi. Przypominam, że w przypadku zmiany kernela sterowniki nvidii wymagają powtórnego przekompilowania (reinstalacji).


Przyszły koszulki

Nareszcie mam koszulkę z Debianem! Teraz będę mógł chodzić po Szczecinie i rozsławiać najlepszą z dystrybucji X-D

koszulki na stoliku koszulka na mnie

Zamówione w sklepie sklep.milicja.com.pl- numery 609 i 610. Dodam, że warto zamawiać rozmiar mniejsze niż zazwyczaj bo moje M wyglądają jak L.


Blogrollamaga

Linkipolecane

Infoilicencje

Weblog Tao amaga napędza WordPress dostępny na licencji GNU GPL. Za wygląd odpowiada zmodyfikowany przez autora tego bloga the "dark" theme dostępny na licencji GNU GPL, którego twórcą jest Wolfgang Bartelme.

Creative Commons License
Wpisy i komentarze są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 2.5 Polska chyba, że jest gdzieś wyraźnie napisane inaczej.